Dlaczego porady nie zawsze zdają egzamin?

Jedną z podstawowych rzeczy w Self-Reg jest zwrócenie uwagi na to, że każde dziecko jest inne. To, co dla mnie zupełnie nie jest stresorem, a może nawet sposobem regeneracji, dla kogoś innego jest stresorem. I to może nawet dość silnym. To, co działa dobrze na mnie, na kogoś innego może działać zupełnie przeciwnie. Każdy rodzic jest inny. Każda sytuacja, każdy dzień, każda chwila…

Muszę przyznać, że dla mnie stresorem jest tendencja do doradzania. I do pytania o poradę. Tych porad jest na grupach FB mnóstwo. Często sprzecznych. Zdyscyplinuj. Postaw granice. Nie dyscyplinuj, bo to manipulacja. Pozwól dziecku robić, co chce, a na pewno rozwinie się jak trzeba. Mów do niego łagodnym tonem. Mów ostrym tonem, jak chcesz żeby wiedział, że coś jest dla Ciebie ważne. To na pewno problem z….

Ta tendencja do szukania porad i doradzania jest oparta na ufności, że inni wiedzą lepiej. Ale… co wiedzą lepiej? Czy znają mnie lepiej niż ja sam(a)? Czy lepiej znają moje dziecko?

Być może to wynika ze stresu. Z bezsilności. Z frustracji, że to, co robię nie działa, albo działa zupełnie inaczej niż bym chciał(a)? Tylko że… to trochę ślepa uliczka. Bo co zrobisz, jeśli mnóstwo ludzi zarzuci Cię mnóstwem porad, sprzecznych, być może zupełnie niezgodnych z Twoim charakterem? Jak się poczujesz? Czy Twój niepokój się zmniejszy?

No i pytanie do doradzających: co Tobie daje to, że doradzasz? Jaką Twoją potrzebę zaspokaja? (tak, Twoją) Czy rzeczywiście pomaga innym czy masz takie złudzenie? Czy to, co doradzasz, tak naprawdę pomogło Tobie? Tak naprawdę, długofalowo?

Owszem, czasem ludzie potrzebują mądrej porady. Ale zazwyczaj szukają czegoś innego. Siebie. Czegoś, co działa u nich.

Hmm, dobra, to co doradzam? Czy wobec tego można jakoś pomóc komuś innemu?

Staram się nie doradzać. Nie lubię doradzania. Wolę pytania. Wolę szukanie wiedzy. Naukowej. Popartej badaniami. Wyjaśnianie i dzielenie się tą wiedzą. Też nie jestem w pełni wolna od tej „plagi”. Więc jeśli już doradzam i piszę zrób to czy tamto, często piszę spróbuj i zobacz jak to u Ciebie działa. A to, co doradzam, jest mocno zgodne z nauką i Self-Reg.

Lubię Self-Reg za to, że nie daje odpowiedzi, ale naprowadza nas na właściwe pytania: Dlaczego? Dlaczego teraz? Jak (znaleźć strategie regeneracji, uspokajania, odzyskiwania optymalnego poziomu pobudzenia i energii)? A równocześnie daje sporo wiedzy na temat układu nerwowego, rozwoju dziecka, tego, co w dziecku naturalne (np. wrodzona empatia, wrodzona potrzeba rozwojui uczenia się oraz potrzeba przynależności i dostosowania do grupy, które często bywają „przykryte” nadmiernym stresem).

Lubię 5 kroków Self-Reg i 5 obszarów stresu, które z jednej strony nas ukierunkowują w poszukiwaniach odpowiedzi, ale równocześnie zostawiają nam naszą indywidualność:

  1. zrozum zachowanie w kontekście stresu (przeformułuj zachowanie dziecka/zauważ sygnały stresu u siebie)
  2.  rozpoznaj stresory w 5 obszarach: biologicznym, emocjonalnym, poznawczym, społecznym, prospołecznym
  3. zredukuj stres
  4. buduj samoświadomość
  5. buduj strategie na regenerację energii i budowanie odporności psychicznej

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: