Kategoria: Emocje dziecka

Mój Self-Reg: NIE czyli kilka minut, które zmieniają nasze wyjścia do przedszkola

Ostatnio pisałam o oporze – o tym, jak tradycyjnie widzi się niechęć dziecka do przedszkola – wpis znajdziesz tutaj. Chciałabym dodać do tego osobistą nutę. Wiem wprawdzie, że to, co działa u nas, w innej rodzinie może się nie sprawdzić, bo każde dziecko jest inne, każda rodzina jest inna, każda sytuacja. A równocześnie wiem, że czasem taka osobista nuta może…

Przeformułować opór – o adaptacji przedszkolnej z punktu widzenia Self-Reg

Wszyscy chcemy być szczęśliwi.  Zapewne chcemy też, aby nasze dzieci były szczęśliwe. Dlatego staramy się umożliwić im wszechstronny rozwój. Zaraz, zaraz, kiedy chcemy, żeby one były szczęśliwe? Za kilkanaście lat, kiedy już osiągną wszystkie etapy w rozwoju i nauczą się wszystkiego, co trzeba? A po drodze? Na przykład w przedszkolu? W ulotce na temat trzylatków w przedszkolu przekazanej rodzicom na…

Wakacje… jak je przeżyć?

Wakacje tuż tuż. Niektórzy już wyjeżdżają, licząc na wspaniałe przeżycia. Chcemy, żeby wakacje były magiczne. Chcemy odpocząć. Odzyskać podczas nich spokój. A bywa… różnie. Zdarzają się histerie, marudzenie, opór, odmowa, krzyki. I ogromne zdziwienie rodzica. Plus ogromna frustracja. Być może poczucie winy, być może złość? Itp. itd.

Zrozumieć zachowanie dziecka w kontekście stresu – dlaczego to ważne

Pierwszym krokiem metody Self-Reg jest przeformułowanie zachowania dziecka w kontekście stresu. Co to tak naprawdę znaczy i dlaczego jest ważne?

Czasem, żeby dobrze zobaczyć obraz, trzeba popatrzeć z właściwej perspektywy. Zrozumienie zachowania dziecka w kontekście stresu pozwala zmniejszyć napięcie rodzica i dziecka.

Surfowanie po falach tsunami. Jak nie utonąć… razem z dzieckiem.

Są jak fala. Nieraz jak tsunami. Silne. Intensywne. Czasem przerażające. Bywa, że nie wiadomo skąd nadchodzą. Bywają gwałtowne. Nagłe. Emocje dziecka. Z perspektywy rodzica wiem, że nie zawsze łatwo się im oprzeć. Tak samo jak wielkiej fali, która zbija Cię z nóg. Całkiem nieoczekiwanie, razem z dzieckiem znajdujesz się pod powierzchnią i walczysz o tlen, w odmętach rezonansu limbicznego… Gorączkowo…

Moje lekcje Self-Reg: Telewizor, komputer, komórka i inne ukryte stresory

Ukryte stresory to bodźce, które pozornie uspokajają dziecko, albo nie widać bezpośrednio ich negatywnego wpływu, a jednak robią złą robotę. Na przykład pod wpływem telewizji, komputera, tabletu, komórki w rękach maluch pozornie się „uspokaja”. Ale w układzie nerwowym może trwać wtedy burza.

Jak rozmawiać z dzieckiem?

Wiem, ten temat już był. Faber i Mazlish napisały na ten temat książkę (swoją drogą polecam wszystkie ich książki). Co tu jeszcze można dodać? Mam jednak wrażenie, że często traktujemy ten temat nieco powierzchownie, skupiając się na strategiach, słowach (np. komunikat Ja jest bardzo ważny). Czasem mam wrażenie, że nadal jest tak jak na obrazku tytułowym – rodzice, zapewne z…

Kiedy czas skończyć grę…

technologia niesie ze sobą też ryzyko – zwłaszcza gry bywają stresorem. Według Stuarta Shankera jest to tzw. ukryty stresor, bo na pierwszy rzut oka dziecko podczas gry się „uspokaja”, przeżywa fajne emocje, jest czymś zajęte i wydaje się świetnie bawić. Ale… jest to pozorny spokój. Dlatego warto obserwować dzieci podczas gry i po niej – jeśli reaguje złością, to jasny sygnał, że jego układ nerwowy jest przeciążony i musimy mu pomóc w samoregulacji.

Kiedy musisz dziecku czegoś zabronić albo odmówić

Świat byłby piękny, gdybyśmy zawsze mogli robić, co chcemy i dostawali to, czego chcemy. A może nie? Czasem są takie sytuacje, że dla bezpieczeństwa, zdrowia (szeroko rozumianego, w tym również psychicznego) albo dla dobra otoczenia czujesz, że musisz dziecku czegoś zabronić. Nie dać. Zwłaszcza małe dzieci bardzo cierpią z tego powodu. A może tylko wyrażają to inaczej?